Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 172
Kategoria: Artykuły

Pierwszy rozdział książki "Między chaosem a świadomością - Hiperfizyka"

Autor: Wtorek, 04 wrzesień 2012 15:28   Czytany 18953 razy

To, co napiszę o wszechświecie, będzie zupełnie inne od tego, co jest ogólnie znane. Przedstawiłam tu bardzo krótki i bardzo syntetyczny opis Wszechświata w wielu jego aspektach jednocześnie po to, aby Czytelnik stworzył sobie ogólny obraz i ogólne zrozumienie, ponieważ tylko uchwycenie wszystkich aspektów jednocześnie prowadzi do zrozumienia prawdziwego. Jak sama nazwa wskazuje, Wszechświat to cały świat – wszystko co jest. Czy to, co za Wszechświat uważamy naprawdę jest wszystkim?

Chociaż astronomowie zaglądają w najdalsze zakątki kosmosu, odległe o miliardy lat świetlnych, a fizycy mają wgląd w najmniejszy jego fragment, to i tak widzą tylko maleńki kawałek Wszechświata. Widzą tylko tyle, wcale nie dlatego, że patrzą za blisko, albo za mało dokładnie, lecz dlatego, że patrzą jednostronnie.

Poznawanie geografii kosmosu jest zajęciem chwalebnym, ale skatalogowanie następnych stu galaktyk jest jak policzenie kolejnych ziaren piasku na plaży. Nie zaprowadzi do odkrycia prawdziwej wielkości i złożoności Wszechświata a na pewno nie zaprowadzi do jego zrozumienia. Wszechświat, bowiem, to o wiele więcej niż widać za pomocą pięciu zmysłów, nawet tak wzmocnionych i poszerzonych jak za pomocą teleskopu czy akceleratora cząstek.

Mamy tu do czynienia z paradoksem. To, co najistotniejsze i najdalsze we wszechświecie jest na wyciągniecie ręki…albo jeszcze bliżej, bowiem całą konstrukcję Wszechświata mamy w sobie. Jest to tak bliskie, a tak nieuchwytne. Tak oczywiste i tak nieosiągalne.

Na tym polega piękno, potęga i … okrucieństwo Wszechświata. Tak, niestety. Wszechświat jest surowym miejscem… ale nie ma innego. Przedstawienie Wszechświata w taki sposób, jaki tutaj został zawarty stało się możliwe dzięki informatyce. Informatyka nie jest wynalazkiem, jest odkryciem! Pojawienie się informatyki to przewrót porównywalny do rewolucji mentalnej, jaką wywołały teorie Kopernika czy Einsteina. Rzeczywistością Wszechświata jest zakodowana w impulsach falowych informacja, wybierana za pomocą algorytmów.

Dzięki temu odkryciu możliwe stało się przekazanie wiedzy w rzeczywistym jej obrazie. Do tej pory, różni myśliciele usiłowali zbudować modele odzwierciedlające rzeczywistość. Były to modele zbudowane na dostępnych w danym okresie historycznym, pojęciach. W ten sposób powstały systemy filozoficzne i religijne. Rozumowo rozpatrywały intuicyjną wiedzę używając symboli, przenośni, porównań, alegorii itp. Były one bardzo ogólne, mało dokładne i często naiwne. Dopiero informatyka wprowadziła pojęcia adekwatne do rzeczywistości.

Czytelnicy znający filozofię i ezoterykę znajdą w tej książce elementy wspólne z tymi dziedzinami wiedzy. Nie jest to jednak ich rozszerzenie czy nawiązanie do nich. Podobieństwa wynikają z Prawdy. Niezależnie od tego, jakim językiem jest przekazana, Prawda jest zawsze taka sama. Wcale nie potrzeba jej szukać gdzieś daleko. Dostęp do Prawdy mamy w sobie. My, jako istoty, posiadamy najdoskonalszy portal na Wszechświat. Żadna technologia go nie zastąpi. Zbudowanie tego portalu za pomocą technologii jest możliwe, ale zupełnie niepotrzebne i nie dorówna temu, naturalnemu, który mamy na swoim „wyposażeniu”. Co to takiego, jak działa, dlaczego jedni go mają, inni nie - o tym między innymi jest ta książka.

 
1.1. Rzut okiem na Wszechświat


Zacząć należy od początku, i niestety, w przypadku Wszechświata zacząć musimy od najtrudniejszych zagadnień. Zagadnień, których umysł ludzki nie jest w stanie zrozumieć nawet w najmniejszym stopniu. Prawdę czasami, potrafimy intuicyjnie wyczuć, ale konkretna wiedza na temat źródeł Wszechświata wymyka się kategoriom myślowym człowieka. Dla nas jest to całkowita abstrakcja, na której opis nie ma pojęć naukowych. Będę się wobec tego czasami posługiwała modelem i językiem symbolicznym.

Źródłem obecnego Wszechświata jest Rdzeń. On sam z kolei jest wygenerowany przez poprzednie Wszechświaty. To „coś”, co jest matrycą Wszechświata ma właściwości masy krytycznej. Istnieje i rozwija się do pewnego momentu liniowo, aż nagle w sposób gwałtowny zmienia swoją jakość. Tą nową jakością było wygenerowanie Rdzenia. Od tego momentu to On przejął kontrolę i obecnie jest nie skutkiem a przyczyną. Rdzeń jest tym, co w religiach źródłowych (ezoterycznych) nazywane jest Bogiem. Celowo nie będę operowała słowem Bóg, ponieważ jest to określenie nieprecyzyjne i każdy je rozumie inaczej.
W każdym razie Bóg jedyny, najwyższa istota, mniej więcej odpowiada pojęciu Rdzenia.

W religiach popularnych Bogiem jest wszystko, co wykracza poza percepcję człowieka. Religijny Bóg posiada cechy. Jest osobowy, kochający, miłosierny a nade wszystko troszczący się osobiście o swoje jedyne i najwspanialsze dzieci, czyli ludzi na planecie Ziemia. Rdzeń osobowy jest, ale pozostałych cech, niestety, nie posiada. Jak Rdzeń myśli, co myśli, co zamierza – tego nie wie nikt z mieszkańców Wszechświata. Istoty mogą jedynie obserwować jego poczynania i na tej podstawie spróbować go określić.Oto wnioski: Rdzeń jest nad–inteligencją, nad–mądrością, bezprzestrzenną. Jest doskonale nad–logiczny. Posiada intencję bez intencji. Intencja Rdzenia ma się tak do intencji w naszym rozumieniu jak świadomość do wiedzy.

Rdzeń, w sposób metodyczny kopiuje siebie na przestrzeń będąc równocześnie tą przestrzenią.Przestrzeń jest następnym pojęciem nie do pojęcia. Jest czymś w rodzaju (dla nas) wirtualnej matrycy dla przejawionego Wszechświata. „Narzędziami” przestrzeni są czynniki kosmiczne: Czynnik istnienia, życia, myśli, informacji, przekazu i śmierci. Są one pierwotnymi siłami, którymi przestrzeń się posługuje stwarzając rzeczywistość i manipulując nią. W przestrzeni również jest „zatopiona” pierwotna informacja, na bazie której budowane są wartości nabywane przez istoty. Ale nie są to znane nam i obserwowane treści. Jest to zupełnie coś innego. Bezpośrednio w przestrzeni zatopiona jest również materia uniwersalna. To pierwszy, podstawowy element przejawienia. Dla istot, pierwszy możliwy do rozumowego postrzegania. Są to elementy falowe będące surowcem dla wszystkiego, co jest.

Następnym w hierarchii istnienia jest Główny Logos. To on wprogramowuje we Wszechświat zamierzenia Rdzenia. Wypromieniowuje strumień wewnętrzny Rdzenia, który stanowi „zawartość” Wszechświata, oraz strumień zewnętrzny stanowiący czas liniowy.

Działanie Głównego Logosa jest już dla nas do zrozumienia. Posługuje się on elementami falowymi za pomocą których zapisuje informacje i algorytmy. Informacja, która wypływa z Rdzenia jest przekazywana do Głównego Logosa. Ten, informację tłumaczy na swój język. Są nim przestrzenne wzory zbudowane z elementów falowych. Informacja i algorytmy, zebrane są w strumienie wypromieniowane w postaci Diamentowych Siatek Świadomości.

„Analogowy” język programowania jest nie do końca dokładny, co daje możliwość we wnętrzu Wszechświata samodzielnej kreacji. Ta niedokładność jest celowym zabiegiem Rdzenia, szalenie ważnym dla mieszkańców Wszechświata.

W Diamentowych Siatkach Świadomości (skrót DSŚ) zawarta jest m.in. instrukcja na budowę materii, zasady fizyki dla światów, algorytmy budujące treści, sposoby funkcjonowania materii i wiele innych. Stanowią również kosmiczny internet, bo przepływa przez nie cała informacja krążąca we wszechświecie.

DSŚ jest osiem. Siedem z nich buduje zawartość Wszechświata, a na ósmej jest odznaczona sekwencja wydarzeń. Nie jest to jednak scenariusz konkretnych wydarzeń z rozpisanymi rolami. Wydarzeniami tymi są polecenia minimalnej zmiany stanu fizycznego przestrzeni. Te zmiany stałych fizycznych kreują zjawiska, które postrzegamy jako wydarzenia.

Wszechświat nabudowuje swoje struktury w porządku fraktalnym. Zasada ta jest wprogramowana w samą przestrzeń oraz w DSŚ. Wielowymiarowe fraktale światów zbudowanych z cząstek „wpasowane” są pomiędzy fraktale przestrzeni i DSŚ. Przestrzeń nadaje wzór fraktala a DSŚ przekazuje program na budowę materii.

Siedem DSŚ wewnątrz Wszechświata buduje gęstości. Są to odrębne światy o zupełnie innych własnościach fizycznych.

Gęstości jest siedem. Jednak nie jest tak, że dana gęstość odpowiada jednej siatce. Gęstości zbudowane są z różnych ilości siatek we wzajemnych kombinacjach. Każda gęstość ma inną ilość wymiarów przestrzennych. Ilość wymiarów zależy od tego, na jakiej ilości siatek gęstość jest oparta.

Pierwsza gęstość – na jednej siatce – jeden wymiar.
Druga gęstość – na dwóch siatkach – dwa wymiary.
Trzecia – na trzech – trzy wymiary itd.

Czyli poszczególne siatki nie są przyporządkowane określonym gęstościom. Każda siatka „obsługuje” jednocześnie wszystkie gęstości a wzajemne kombinacje siatek budują wiele kosmosów.

Gęstości są od siebie odseparowane fragmentami „pustej” przestrzeni. W poszczególnych rejonach kosmosu to odseparowanie wzajemne gęstości jest różne. Im większa separacja tym trudniej istotom dostrzec inne gęstości niż ta, na której przebywają. Tak właśnie jest z Ziemią. Ziemia jest bardzo mocno izolowana od reszty Wszechświata, dlatego Ziemianom się wydaje, że istnieje tylko świat, który postrzegają zmysłami fizycznymi.

W poszczególnych gęstościach panują odmienne zasady fizyki. Różnią się one znacznie. Można wręcz powiedzieć, że zupełnie do siebie nie przystają. Jakieś podobieństwa można znaleźć między gęstością czwartą i piątą oraz szóstą i siódmą. Natomiast pomiędzy trzecią, a wszystkimi innymi, nie ma żadnych analogii. Na tej nieszczęsnej, trzeciej gęstości istnieje nasz świat i kosmos, który błędnie bierzemy za cały Wszechświat.

Światy w poszczególnych gęstościach mają swoją strukturę. Gęstości od drugiej do piątej włącznie składają się z cząstek i siatek strukturalnych, które tworzą szkielet świata strukturalnego „zawieszonego” w przestrzeni.

Gęstość pierwsza składa się tylko z elementów falowych stanowiących surowiec dla całego strukturalnego Wszechświata.

Gęstość szósta i siódma nie składają się z cząstek i siatek strukturalnych. Są one zagęszczeniami DSŚ. To jest to, co nazywane jest w religiach i filozofiach duchem. Nie mniej jednak są to bardzo konkretne światy. Można wręcz powiedzieć, że konkretniejsze od tych strukturalnych. Są one nadrzędne w stosunku do nich i wbrew pozorom, bardzo stabilne.

Jednak najważniejszą częścią Wszechświata są istoty. To dla nich jest ta cała olbrzymia „reszta”. To istoty są najwyższym wytworem Rdzenia i jego animatorem.

Rdzeń, co prawda, determinuje istoty umieszczając je w zaaranżowanym środowisku. Wyjściowo daje im określony potencjał, od którego nie ma odwołania. Jednocześnie jednak pozostawia im pewną dozę swobody twórczej licząc wręcz na ich indywidualną kreację. Poprzez istoty Rdzeń sam siebie sprawdza i kreuje. Powstanie życia jest stymulowane czynnikami kosmicznymi, czyli bezpośrednio z przestrzeni. Czynnik, daje impuls do uruchomienia całego łańcucha reakcji, w wyniku, którego może powstać życie. W obrębie każdej gęstości życie wre. Najwięcej dzieje się na gęstości czwartej. Występuje tutaj niezliczona ilość najrozmaitszych istot. Niektóre z nich zorganizowane są w cywilizacje. Na trzeciej gęstości również jest obfitość życia, lecz znacznie mniejsza niż na czwartej.

Na gęstości piątej jest już spokojniej, ponieważ jest to świat przeselekcjonowany. Mają tu prawo przebywać istoty, które pretendują do nieśmiertelnych, czyli cennych dla Wszechświata i Rdzenia. Nie ma tutaj już cywilizacji. Każdy jest indywidualną jednostką.

Gęstość szósta i siódma to już „dowództwo” Wszechświata. Na gęstości siódmej pilnowany jest balans całości. Stąd również wysyłany jest impuls do kreacji światów. Wysyłane stąd są bazowe algorytmy wyznaczające zasady fizyczne dla Wszechświata. Siódma gęstość jest „organem wykonawczym” Rdzenia.

Na szóstej gęstości z dostarczonych algorytmów od gęstości siódmej, wymyśla się ścieżki ewolucyjne dostosowując je do konkretnych warunków fizycznych panujących w określonych kosmosach i na planetach. Nie ma żadnych powodów do tego, aby światy musiały być podobne do naszego. Skąd w ogóle wziął się taki absurdalny pomysł żeby życia i inteligencji szukać tylko tam gdzie jest woda i takie warunki jak na Ziemi? To życie dostosowuje się do warunków a nie odwrotnie. Jest prawie nieskończona ilość istniejących we wszechświecie możliwości i ich wzajemnych kombinacji, jakie można zastosować organizując jakieś istnienie.

Opracowane przez istoty z szóstej gęstości ścieżki ewolucyjne zostają przekazane do realizacji na piątą gęstość. To tutaj wytyczne przekształcają się na konkretne rzeczywistości.

Chociaż gęstości są od siebie odseparowane, nie jest to przeszkodą dla istot. Są istoty, które egzystują jednocześnie na wszystkich gęstościach (oprócz pierwszej). W ludzkich ciałach takie istoty też przebywają. Jednak zdecydowana większość ludzi zajmuje gęstości od drugiej do piątej. Jak to możliwe?

Człowiek na trzeciej gęstości ma ciało, na drugiej system zasilający w energię, na czwartej – umysł. Na piątej corpus supremum (ciało najwyższe). Wszystko to jest ze sobą połączone i działa razem we wzajemnej koordynacji. Koordynacja ta realizuje się za pomocą specjalnych struktur międzygęstościowych. Dlaczego człowiek nic nie wie o tym, że jest taką istotą? To dziwne, bo te części, niby niepostrzegalne, widać właściwie na pierwszy rzut oka. Trzeba dużego samozaparcia, żeby tego nie dostrzec. Teza ta jest wyjaśniona w treści książki.

Wszechświat przez cały czas ewoluuje. Z form prostych powstają coraz bardziej złożone. Odbywa się to w procesie życia i umierania. Stara forma zostaje usunięta, a na jej miejsce powstaje nowa, wykorzystując dorobek poprzedniej. Ten proces można nazwać reinkarnacją. Cały Wszechświat w ten sposób bezustannie reinkarnuje.

Celem ewolucji jest wytwarzanie istot coraz bardziej świadomych, które wzbogacą jakość Wszechświata i stworzą oryginalne atrybuty dla Rdzenia. Te istoty zostaną nagrodzone nieśmiertelnością i osiągną jedność z Rdzeniem.

Wszechświat jest wielkim placem zabaw stworzonym dla istot poddanych procesowi edukacji, której celem jest stworzenie świadomości. „Zabawy dydaktyczne”, istoty muszą wymyślać sobie same. Od ich inwencji zależeć będzie ich osobisty sukces jak i sukces całych społeczności. Ich jakość życia, świadomość, jedność i nieśmiertelność. Życie jest zabawą, lecz śmiertelnie poważną i niebezpieczną. Gra, bowiem toczy się o wszystko – czyli o prawo do istnienia. Albo świadomość i życie wieczne, albo…kosmiczny kompost. Co wybierasz?


1.2.Gęstości
 

Zrozumienie tego, czym są gęstości jest podstawą i punktem wyjścia do zrozumienia Wszechświata.Podział Wszechświata na gęstości jest jego pierwszym, podstawowym zróżnicowaniem. Brak wiedzy o gęstościach uniemożliwia właściwe poznanie. To dlatego ludzie od wieków zastanawiają się nad tymi samymi pytaniami nie znajdując na nie odpowiedzi. Nie pomaga zdobyta wiedza szczegółowa. Ona tylko stała się narzędziem do ułatwiania życia, ale odpowiedzi na Wielkie Pytania nie dała. Nie można otrzymać właściwej odpowiedzi, jeżeli wychodzi się od złych przesłanek. Zdecydowanie złą przesłanką jest uznanie, że istnieje tylko świat widziany naszymi zmysłami. To, czego nie widać to m.in. inne gęstości.

Czym są gęstości?

Kiedy Rdzeń wypromieniowuje Wszechświat w postaci strumienia zewnętrznego i wewnętrznego a Główny Logos narzuca na niego Diamentowe Siatki Świadomości – od razu tworzą się gęstości. Gęstości są wydzielonymi przestrzeniami pomiędzy DSŚ. Rodzaj gęstości zależy od tego, na ilu siatkach jest ona rozpostarta.

Pierwsza gęstość – na jednej siatce. Każda siatka wobec tego ma swoją pierwszą gęstość.
Druga gęstość – na dwóch siatkach.
Trzecia gęstość – na trzech siatkach itd.

Jak łatwo zauważyć, te same siatki tworzą różne gęstości. Gęstości, wobec tego, są efektem wzajemnych kombinacji siatek. Każdy rodzaj kombinacji daje inny rodzaj rzeczywistości, który określamy jako oddzielny kosmos. Wszystkie siedem DSŚ znajdują się w każdej gęstości. Są one składnikami przestrzeni. Jednak na określonej gęstości istnieje relacja tylko pomiędzy niektórymi siatkami. Inne siatki, chociaż są wewnątrz układu przestrzeni nie biorą udziału w budowie materii tego obszaru. Można powiedzieć, że są w danym miejscu nieczynne. We wszechświecie wykorzystane są wszystkie możliwe kombinacje, które dają różne ilości kosmosów różnych gęstości. Kosmosów na konkretnych gęstościach jest:


– pierwszej – 7
– drugiej – 21
– trzeciej – 35
– czwartej – 35
– piątej – 21
– szóstej – 7
– siódmej – 1

To, co ludzie uważają za cały Wszechświat jest tylko jednym z 35 kosmosów trzeciej gęstości. Tymczasem, we Wszechświecie jest jeszcze wszystko to, co zostało wymienione wyżej. Poszczególne kosmosy na danych gęstościach są od siebie oddzielone częściowo lub całkowicie. Jeżeli kosmosy oparte są na różnych siatkach – to są wzajemnie zamknięte. Jeżeli mają jakąś siatkę wspólną, są wzajemnie otwarte.
Ponumerujmy „roboczo” DSŚ od 1 do 7 i spróbujmy przykładowo wyznaczyć kilka kosmosów.

Kosmos trzeciogęstościowy oparty na siatkach 1,2,3 i kosmos na siatkach 4,5,6 – będą wzajemnie zamknięte, ponieważ siatki w nich się nie powtarzają. Ale kosmosy oparte na siatkach 1,2,3 i 3,4,5 mają jedną (3) siatkę wspólną i są dla siebie otwarte.

Kosmosy czwartej gęstości oparte np. na siatkach 1,2,3,4 i 5,6,7,1 są wzajemnie otwarte. W czwartej gęstości nie ma kosmosów wzajemnie zamkniętych, bo nie da się wyznaczyć z siedmiu możliwości dwóch kombinacji składających się z czterech elementów, które byłyby niepowtarzalne. To samo dotyczy piątej i szóstej gęstości.

To, czy kosmosy są wzajemnie otwarte czy zamknięte, dla nas ludzi, nie ma żadnego praktycznego znaczenia. Jednak dla cywilizacji potrafiących poruszać się po Wszechświecie jest to bardzo istotne. Kosmosy wzajemnie zamknięte są kompletnie odizolowane od siebie i próby sforsowania ich granic są niezmiernie ryzykowne, a wręcz niemożliwe.

Z kombinacji tych widać również, że kosmosy różnych gęstości oparte są na tych samych siatkach, tylko na innej ich ilości. Jednak daje to efekt całkowitej oddzielności. Przestrzeń zabudowywana z wzajemnej relacji różnej ilości siatek daje zupełnie inne skutki.

Poszczególne gęstości różnią się dosłownie wszystkim. Mają inne ilości wymiarów przestrzennych, zupełnie inne cząstki i całkiem inne panujące w nich zasady fizyki. Między zasadami czwartej i piątej gęstości można ewentualnie znaleźć jakieś podobieństwa, ale miedzy trzecią i czwartą a tym bardziej trzecią i piątą lub szóstą gęstością, żadnych podobieństw nie ma.

Zasady fizyki również różnią się nieco w różnych kosmosach tej samej gęstości. Różnice są tym większe im bardziej odległe są od siebie kosmosy i im mniej siatek się w nich powtarza. Zasady fizyki mogą się również nieco różnić w tym samym kosmosie, ale w różnych jego galaktykach. Im odleglejsze od siebie galaktyki, tym większe mogą być różnice w ich fizyce.

Jak nietrudno zauważyć, kosmosy różnych gęstości oparte na tych samych siatkach, znajdują się w tym samym miejscu przestrzeni. Wręcz zawierają się w sobie. Trudno to sobie wyobrazić, jak „coś”, co jest wzajemnie oddzielone jednocześnie jest z tym zmieszane. No cóż – konstruktor przestrzeni miał dużo większą wyobraźnię niż my, ludzie. Pomocą w wyobrażeniu tego zjawiska może być taki przykład.

Do pojemnika nasypmy piasku. Następnie dolejmy wodę a potem jeszcze wtłoczmy tam gaz. Mamy teraz cztery elementy całkowicie różne (pojemnik, piasek, woda, gaz) zawierające się w sobie a jednocześnie wzajemnie niepomieszane (zakładam hipotetycznie, że gaz nie rozpuści się w wodzie i nie wejdzie z nią w reakcję). Całość znajduje się w tym samym miejscu przestrzeni. Ponieważ elementy są zupełnie różne, możemy uznać, że „nic nie wiedzą o sobie wzajemnie”. Pojemnikowi jest wszystko jedno czy coś zawiera – nie odróżnia zawierania od nie zawierania. Piasek i woda wprawdzie się dotykają, ale nie ma to ani na jedno, ani na drugie, żadnego wpływu. Gaz swobodnie mieści się pomiędzy cząsteczkami i nic mu woda i piasek nie wadzą.

We wszechświecie siódma gęstość jest pojemnikiem, który zawiera po kolei wszystkie pozostałe gęstości jedna w drugiej, jak rosyjskie baby. Konfiguracja przestrzeni rzeczywistej jest oczywiście bardziej skomplikowana. Nie jest bowiem, cała ta konstrukcja taka przejrzysta. Są sfałdowania przestrzeni, zagięcia, zwinięcia, „dziury” itp. Wewnątrz tej baby jest raczej gniot w gniocie niż foremne babeczki.

Poszczególne gęstości mają różną ilość wymiarów przestrzennych. Jest na to prosta reguła. Ilość wymiarów jest taka jak ilość siatek danej gęstości. Wobec tego:


1 gęstość – 1 wymiar
2 gęstość – 2 wymiary
3 gęstość – 3 wymiary itd.

Przestrzeń w gęstościach jest ograniczona określoną ilością siatek, które tworzą „ścianki” wymiarów. Daje to efekt lustrzanego odbicia. Dzięki temu, cztery wymiary stwarzają możliwość oglądania przedmiotu nieprzezroczystego ze wszystkich stron jednocześnie. Pięć wymiarów pozwala na, oprócz tego, co w czterech wymiarach, oglądanie tego, co w środku. Tak, że na piątej gęstości wszystko jest przezroczyste. Mało tego, manipulacja nie jest ograniczona do tego, co wewnątrz i na zewnątrz. Tam wszystko da się przenicować, przekręcić, przełożyć, w sposób dowolny.

Szósta gęstość dzięki sześciu wymiarom postrzega cały Wszechświat w jego wnętrzu. Nie ma tu żadnych ograniczeń manipulacji. Gdybyśmy sobie wyobrazili np. trzy sześciany jeden w drugim to w sześciu wymiarach, jednym ruchem można spowodować, że ten wewnętrzny stanie się zewnętrznym. Jest to dla wyobraźni przyzwyczajonej do trzech wymiarów niemożliwe do wyobrażenia a w rzeczywistości trójwymiarowej oczywiście również nie do wykonania.

Siódma gęstość „widzi” cały Wszechświat wewnątrz i z zewnątrz. Możliwości sterowania są nieograniczone. Jest również teoretyczna możliwość manipulacji całym Wszechświatem. Stamtąd jest wszędzie dostęp. Jest to jednak możliwość potencjalna, ale niekonieczne praktycznie wykonalna. Każda interwencja z pominięciem hierarchii gęstości narusza bowiem, delikatną równowagę Wszechświata.

Druga gęstość to dwa wymiary, czyli płaszczyzna. Gęstości od drugiej do piątej są materialne, czyli składają się z cząstek. Cząstki na nich jednak bardzo różnią się budową. Cząstka złożona jest z fragmentów falowych połączonych ze sobą i tworzących konfiguracje przestrzenne. Na gęstościach, cząstki różnią się ilością fal, z których się składają. Cząstki na konkretnych gęstościach składają się z następującej ilości fal:


– druga gęstość (6 – 11 fal)
– trzecia (12 – 27 fal)
– czwarta ( 22 – 37 fal)
– piąta (26 – 57 fal)


Jak więc widać, im wyższa gęstość tym więcej fal w cząstkach. Ma to oczywiście duże znaczenie dla właściwości samych cząstek jak i środowiska. Zagadnienie to będzie wyjaśnione w drugim levelu. Gęstość szósta i siódma nie są materialne, czyli nie są oparte na cząstkach. Gęstości te składają się wyłącznie z DSŚ. Jest tu ich większe zagęszczenie w przestrzeni.

Jak wiadomo, na trzeciej, czyli „naszej” gęstości cząstki elementarne łączą się w atomy. Te z kolei w większe cząstki tworząc ogromną ilość możliwych kombinacji. Na innych gęstościach to zjawisko nie występuje. Tam cząstki nie łączą się we wzajemne związki czy pierwiastki tylko tworzą, co najwyżej skupiska. To już wystarczy do budowania struktur, które są bardzo plastyczne i poddające się energii myśli. Myśl i wola płynnie współpracują z czynnikami przestrzeni powodując to, że kreacja jest łatwa. Z tego powodu ciała istot, żyjących na gęstościach czwartej i piątej, są łatwo modyfikowalne nawet do tego stopnia, że mają nieustaloną formę. Duża możliwość modyfikacji ciał na trzeciej gęstości też się zdarza, ale tylko w wyjątkowo zaawansowanych cywilizacjach o bardzo rozbudowanym DNA.

Jeżeli ciała nie są oparte na DNA, to tym bardziej mogą przybierać najrozmaitsze formy. Nadmienię tutaj, że ciała ludzkie są bardzo prymitywne i w ogóle nie modyfikowalne. To jeden ze starszych modeli kosmicznych wycofywanych już z użycia. Jak więc widać, zapoznanie się z najbardziej podstawową wiedzą o gęstościach całkowicie zmienia ogląd Wszechświata. Natychmiast wyjaśniają się najrozmaitsze zagadki i otwierają się wrota do wielkiego poznania. Można by wręcz powiedzieć, że są to Gwiezdne Wrota.


1.3. Diamentowe Siatki Świadomości - wstęp
 

DSŚ są objawem strumienia wewnętrznego Rdzenia. Wytwarza je jednak Główny Logos. Można powiedzieć, że Rdzeń jest szefem wszystkiego i zarządza Wszechświatem. Robi to za pomocą programów. Programistą jego jest Główny Logos. Rdzeń, swoje projekty Wszechświata przekazuje do Głównego Logosa a ten rozpisuje je na programy i algorytmy. Następnie narzuca je na przestrzeń w postaci DSŚ.

Siatki, wobec tego są strumieniami algorytmów i informacji. Stanowią „dysk twardy” Wszechświata.

DSŚ mają określoną budowę. Składają się z elementów falowych płynących jak po światłowodzie. Konfiguracja przestrzenna tych elementów stanowi język programowania. Poszczególne strumienie w siatkach przecinają się pod kątami prostymi. Konstrukcja ta przypomina swoją budową siatkę kryształu diamentu. Zapewnia to idealną propagację informacji. Dzięki diamentowej strukturze informacja rozprzestrzenia się we wszystkich możliwych kierunkach równomiernie i dociera do każdego zakątka przestrzeni. Siatki nie tworzą bałaganu węzłów i kumulacji, a informacja nie zapętla się.

Oka siatek są nieskończenie małe. W nich powstają cząstki, które następnie budują większe struktury. To właśnie z tych siatek cząstki pobierają przepis na swoją budowę. To na DSŚ znajdują się algorytmy wybierające fragmenty falowe i układające je w konkretne konfiguracje. Tymi konfiguracjami są właśnie cząstki oraz siatki strukturalne gęstości.

 

Wyobrażenie Diamentowych Siatek Świadomości na trzeciej gęstości

 

Ponadto, znajdują się na nich algorytmy wyznaczające zasady wzajemnych oddziaływań elementów materii, czyli zasady fizyki. DSŚ jest siedem wewnątrz Wszechświata i jedna zewnętrzna, wyznaczająca oś czasu.

Siatki między sobą różnią się przede wszystkim rodzajem zawartych algorytmów. Rodzaj algorytmów zależy od ścieżek ewolucyjnych przez nie formowanych i dojrzałości materii uniwersalnej (czyli wzajemnym stosunkiem ciągłości i nieciągłości) w określonych środowiskach. Z tego, z kolei, wynika świadomość istot przynależnych do siatki. Istoty i środowisko wtórnie siatkę przekształcają. Zachodzi tutaj sprzężenie zwrotne pomiędzy DSŚ a środowiskiem.

DSŚ oprócz tego, że zawierają zasady fizyki dla środowisk Wszechświata, niosą ze sobą różnorakie informacje. Są kosmicznym internetem. Informacje te można odczytać. Ten, kto to potrafi ma wszechwiedzę o przeszłości, teraźniejszości i wariantów przyszłości Wszechświata. Ponadto jakość podłączenia świadczy o poziomie świadomości istoty. Co prawda, podłączenie istoty do DSŚ świadomości automatycznie nie tworzy, ale umożliwia istocie zbieranie danych z dużego obszaru, powiększając zasób informacji. Z niego istota tworzy wiedzę, a wiedza pozwala stworzyć świadomość ( Patrz rozdz. Świadomość).

Do DSŚ podłączona jest każda istota. Podłączenie to jest warunkiem bycia istotą. Lecz mało która istota potrafi informacje z siatek świadomie odczytać. Pełna możliwość odczytu jest dopiero na szóstej gęstości. Znacznie częściej istoty korzystają z wariantu pośredniego tj. z siatek strukturalnych. Zjawiska jasnowidzenia, snów proroczych, doświadczeń wglądu, intuicja itp. są spowodowane odczytaniem informacji właśnie z siatek strukturalnych. Odczyt z siatek strukturalnych jest znacznie łatwiejszy niż z DSŚ, ale ludzie i tak mają z tym ogromne trudności. W ludzkiej cywilizacji, jak wiadomo, tego rodzaju możliwości występują sporadycznie. Dlaczego tak jest i na czym polega ten proces będzie powiedziane w innych fragmentach tej książki.

 
1.4. Siatki strukturalne


Są na wszystkich gęstościach cząsteczkowych, czyli od drugiej do piątej. Budują zręb światów. Na nich wręcz osadzone są wszelkie inne struktury. To one przenoszą informacje z siatek świadomości na resztę materii. Określają fizykę światów.

Siatki na wszystkich gęstościach zbudowane są z jednego rodzaju cząstek (oczywiście danej gęstości). Każda siatka ma swój specyficzny kształt i swoją funkcję. Wszystkie siatki przewodzą informację, lecz robią to z różną prędkością. Każda siatka spełnia kilka funkcji, ale specjalizuje się w jednej.

Na każdej gęstości jest siatka spajająca, która „dźwiga” całą strukturę, utrzymuje jej formę, umożliwia jednocześnie przyciąganie cząstek do siebie i zapobiega zapadnięciu się struktury. Ta siatka niezbyt szybko przewodzi informację. Jest również siatka, która najlepiej przewodzi informację. To głównie z niej istoty korzystają jak z internetu. Przez nią przesyłane są informacje i na niej są gromadzone. Jest również siatka, która głównie „zajmuje” się realizowaniem specyficznych właściwości danego świata.

Siatki zbudowane są z ciągów informacyjnych, cząstek i fragmentów falowych. Struktura siatki tworzy przecięcia. W dużym uproszczeniu i schemacie można powiedzieć, że tworzy kratkę z oczkami w środku. W miejscach przecięcia się „linii” siatki znajdują się zwykle cząstki. Reszta siatki jest również zbudowana z cząstek tego samego typu oraz z ciągów informacyjnych i fragmentów falowych. Całość skomponowana jest w pakiet informacyjny, który jest jednocześnie algorytmem. Elementy struktury Wszechświata są w stosunku do siebie wzajemnie algorytmami, nawet, jeśli pełnią rolę budulca. To zagadnienie będzie wyjaśnione w III levelu. Siatki strukturalne odbierają informacje od DSŚ. Odbywa się to na drodze pośredniej lub bezpośredniej.

Droga bezpośrednia to przekazanie informacji specjalnym algorytmem z DSŚ na siatkę strukturalną. Droga pośrednia przechodzi przez przestrzeń za pośrednictwem czynników kosmicznych. Jest impuls z siatki świadomości do przestrzeni. Tam aktywuje czynnik kosmiczny, który wyładowuje się ponownie w przestrzeni aktywując inny czynnik. Ten już przekazuje informacje na siatkę strukturalną. Jest określona sumaryczna ilość informacji na danej siatce dla danego kosmosu. Jeżeli ilość informacji odbiega od nadanego wzorca, to siatka się zaburza tworząc jednocześnie zachwiania praw fizyki w środowiskach, których to dotyczy. Takim zachwianiem jest np. czarna dziura. Następuje tutaj zagęszczenie i załamanie się siatki glue trzeciej gęstości. Jeżeli nastąpi przeładowanie siatki w jakimś obszarze to następuje wyładowanie tego nadmiaru w innym miejscu siatki. Ta właściwość jest wykorzystywana w technologii przez zaawansowane cywilizacje.

 
1.5. Ciągłość i nieciągłość


Pojęcie ciągłości i jego przeciwieństwa – nieciągłości, jest ważnym pojęciem, jakim będą opisywane zjawiska we wszechświecie. Nie tyle same faktyczne zjawiska, co raczej ich przyczyny a nawet przyczyny przyczyn. Ciągłości i nieciągłości są elementami balansu Wszechświata.

Ciągłość jest wtedy, gdy ciągi informacyjne nie są przerwane. Daje to niezaburzony, czyli ciągły, przekaz danych a co za tym idzie, dużą jego dokładność. Jeżeli wg takiego niezaburzonego ciągu informacyjnego będzie „coś” budowane, to będzie to doskonałe. Ciągłość lub nieciągłość obserwować można w przekazie informacji dotyczącej budowy struktury cząsteczkowej na poziomie mikro i makro, w układzie algorytmów, przekazie danych na siatkach strukturalnych i DSŚ.

Ciągłość może być zarówno strukturalna jak i funkcjonalna. Strukturalna jest wtedy, gdy w strukturze nie ma błędów, ponieważ jest zbudowana na podstawie ciągłości informacji. Funkcjonalna jest objawem ciągłości strukturalnej. Obserwujemy to jako prawidłowe funkcjonowanie systemu.

Gdyby do opisu tych pojęć użyć porównania do obrazka ułożonego z puzzli, to ciągłość będzie wówczas, kiedy obrazek będzie kompletny. Nieciągłość będzie, kiedy w obrazku zabraknie jakichś elementów. Im więcej braków, tym większe nieciągłości. Na te pojęcia należy spojrzeć dosłownie, jak na fizyczny obraz, ale także filozoficznie. W tym drugim znaczeniu ciągłość jest stanem pełności i doskonałości.


1.6.  Materia uniwersalna - wstęp

Materia uniwersalna jest podstawowym, źródłowym budulcem wszystkiego, co jest. Bardziej podstawowa jest tylko przestrzeń, lecz ta jest dla nas wirtualna. Jeśli mówimy o podstawach Wszechświata, jako o konkretnym zjawisku, to mamy na myśli materię uniwersalną. Materia uniwersalna „wyrasta” bezpośrednio z przestrzeni i tworzy pierwszą gęstość. Są nią fragmenty falowe. Z nich powstają większe układy tworzące cząstki i siatki strukturalne poszczególnych gęstości.

Fragmenty falowe natomiast, to najmniejsze, pojedyncze fale. Można powiedzieć, że są one pojedynczymi drgnięciami przestrzeni. Ważne jest, aby sobie uświadomić, że wszystko, co istnieje zbudowane jest z tych właśnie fragmentów falowych. Z nich powstaje materia, ale również układ sterowania Wszechświata, czyli algorytmy.

Przyzwyczajeni jesteśmy myśleć o algorytmach jako o ciągu zero – jedynkowym, który wybiera kompatybilne do siebie układy cyfr. Gdyby Wszechświat miał w ten sposób przekazywać informacje to musiałby być bardzo skromny. Bowiem znany nam sposób cyfrowy jest mało wydajny. Bez porównania wydajniejsza jest wielowymiarowa forma. Polega ona na złożeniu fragmentów falowych w przestrzenne wzory – kształty. Tym sposobem uzyskuje się nieograniczoną możliwość kombinacji na małym odcinku przestrzenno – czasowym. Tym właśnie sposobem posługuje się Wszechświat.

Za pomocą kształtów kodowana jest informacja o budowie cząstek, siatek strukturalnych i wzajemnych konfiguracji wszystkich elementów materii. Sterują tym algorytmy, również będące kształtami. Wszystko ze wszystkim się zazębia i wzajemnie, na bieżąco dopasowuje według dopuszczalnych wzorów nadanych dla konkretnego świata. Tym światem jest określona gęstość i zawarte w niej kosmosy. Fizyka w różnych gęstościach jest zupełnie różna. Są też pewne różnice w fizyce kosmosów na tej samej gęstości. Materia uniwersalna jest zróżnicowana. Można powiedzieć, że tworzy różne jakości.

W różnych częściach określonych kosmosów jest różny stopień jej zorganizowana. Wysokie zorganizowanie to przeważająca ilość kompletnych ciągów informacyjnych będących w stanie stworzyć stabilną materię. Taka materia posiada dużą ciągłość i nazywać ją będziemy materią ciągłą. Skrajną jej przeciwnością jest materia chaotyczna, która ma maksymalnie niską ciągłość. Pomiędzy tymi skrajnościami są wszystkie stany pośrednie. Od stanu ciągłości zależy jakość środowiska i jego możliwość tworzenia zaawansowanych struktur.

Wysokie zorganizowanie powstaje w procesie ewolucji. Materia chaotyczna przechodzi przez pośrednie etapy zorganizowania „ucząc” się dopasowywać swoje własne elementy tak, aby w końcu zgrały się i stworzyły harmonijną całość. Proces ten trwa miliardy lat. Ukoronowaniem go, jest stworzenie istot. Te już ewoluują znacznie szybciej. Im wyższa świadomość istot, tym szybsza ewolucja. Im materia wyżej zorganizowana, tym szybciej się organizuje. Najtrudniejszy jest pierwszy etap, kiedy wszystko jeszcze jest w pełnym chaosie. Elementy falowe łączą się i rozpadają. Im mniejsza ich gęstość, tym mniejsze prawdopodobieństwo trafienia na kompatybilne układy.

Formy się tworzą, trwają różnie długo, po czym rozpadają się. Żadna forma nie jest wieczna. Nawet zaawansowane formy, jakimi są istoty, są rozkładane na wszystkich gęstościach, a ich materia wraca do formy pierwotnej, czyli elementów falowych na pierwszej gęstości. Ten proces zapewnia balans Wszechświata. Tworzy się coś w rodzaju pompy ssąco – tłoczącej. Aby Wszechświat ewoluował do form bardziej złożonych, by ewolucja pięła się do góry, musi być zasilanie tego procesu od dołu i dostarczanie surowca. Formy rozpadają się z powodu swoich niedoskonałości. Ich resztki „spadają” z powrotem na pierwszą gęstość. Tylko nieliczne przetrwają względnie długo.

Proces ten z punktu widzenia względnie świadomych istot pewnie wyda się bardzo brutalny. W wielu filozofiach istnieje przekonanie, że śmierci nie ma. Że istoty przechodzą do jakiegoś wiecznego życia. Tymczasem z tego procesu wynika coś przeciwnego, mianowicie to, że jest głównie śmierć. Lecz z punktu widzenia Wszechświata to nie ma znaczenia.

1.7. Istota


Istota to wydzielony fragment przestrzeni połączony z DSŚ. Za istotę uważa się każdy „drobiazg” kosmiczny jak i każdą potęgę, która posiada połączenie z DSŚ. Różnice w budowie i funkcjach, miejsce przebywania istoty ani cokolwiek innego, nie ogranicza tego pojęcia. Istotą mógłby być mechaniczny robot, gdyby udało się go podłączyć do DSŚ. Sztuczna inteligencja, choćby była bardzo złożona, ale niepodłączona do siatki, istotą, nie jest.

Połączenie z siatkami świadomości jest „metryczką” pochodzenia od Rdzenia. Poprzez siatki Rdzeń ma wpływ na istoty a istoty mają szansę korzystać z informacji Wszechświata.

Każda istota musi być wyjściowo wyposażona w algorytmiczną i informacyjną ciągłość. To daje jej bazę do rozpoczęcia funkcjonowania i w miarę harmonijne osadzenie w środowisku. Dostaje również bazową wiedzę. Jeśli powstaje z egregora, (Patrz „Istoty w gęstościach”) to otrzymuje również bazowe programy tego egregora. Każde zwierzę, robak, najmniejsza roślina a nawet bakteria, posiada bazowy program i wie, co ma robić. Ten program w przypadku takich stworzeń znajduje się (na Ziemi) w DNA, ale wzór dla DNA jest na piątej gęstości.

Istoty wyższe, oprócz ciała otrzymują jeszcze przestrzeń na czwartej gęstości na wytworzenie umysłu oraz bazowe programy dla tego umysłu. Istoty sięgające piątej gęstości posiadają jeszcze albo pre–corsup pochodzący z egregora – również z jego programami, albo corsup posiadający własne programy. Programy z wyższych gęstości są nadrzędne w stosunku do tych z gęstości niższych. Program corsupa nadaje „styl” i charakter istoty.

Powyższy schemat jest najczęściej spotykany, ale jest jeszcze wiele innych możliwości. Te inne możliwości tworzą różne ścieżki ewolucyjne. Niekoniecznie są one oparte na DNA. Poza tym istoty często zupełnie odbiegają od ludzkiego rozumienia tego pojęcia.

Istota oprócz programów lub tylko pojedynczych algorytmów oraz wiedzy, jest umiejscowiona w czasie i przynależy do określonej ścieżki ewolucyjnej. To wszystko, naturalnie, determinuje ją w znacznym stopniu. Wolnej woli zostaje w przypadku np. przeciętnego człowieka, ok. 0,5%. W dodatku pomimo odgórnego zaprogramowania istota nie rodzi się kompletna i doskonała. Posiada planowo wprogramowaną nieciągłość. To, zdawałoby się, jeszcze bardziej istotę ogranicza, ale paradoksalnie, ta właśnie nieciągłość daje jej odrobinę wolności. Bo od istoty zależy jak tę nieciągłość wykorzysta i naprawi. Może nie zrobić nic – wówczas nie wypełni swojego kosmicznego zadania, a może wnieść w nią nową wartość. O to właśnie chodzi. O wypełnienie nieciągłości własną kreacją. To jest mały udział każdej istoty w tworzenie Wszechświata.

Suma wszystkich nieciągłości we wszechświecie jest ogromna. W ich ramach tworzą się światy nieskończenie rozmaite. Tworzą się nowe wartości i powstają zaskakujące pomysły. Na tym polega ewolucja Wszechświata i Rdzenia. Sam Rdzeń i wyższe gęstości jak najmniej wtrącają się do twórczego procesu wewnątrz Wszechświata.

Istoty również tworzą wiedzę. Co prawda są wyjściowo wyposażone w jakieś jej pakiety lecz i te są nieciągłe. Poza tym jest to wiedza, której my nie uznajemy. Można powiedzieć, że wyraża ona tylko potencjały. Istoty budując własne struktury jednocześnie tworzą wiedzę. Czyli wiedza zawarta jest w strukturze istoty. Inaczej mówiąc, istota jest wiedzą. Pojęcia tej wiedzy i modele rzeczywistości zależą od ścieżki ewolucyjnej i jej zaawansowania, jak i zaawansowania samej istoty. Konsekwencją zaawansowania natomiast, jest stopień podłączenia do DSŚ.

Połączenie to tworzy się za pomocą mostu kwantowego, który łączy się z kompatybilnymi do algorytmów siatki, algorytmami istoty. Cała trudność dla istoty polega na wytworzeniu właśnie tych skomplikowanych algorytmów. Proces ten jest równoznaczny z tworzeniem świadomości.


1.8. Istoty w gęstościach


Żadnego elementu czy zjawiska Wszechświata nie można opisywać nie uwzględniając przy tym istot. Cała przeogromna struktura Wszechświata nie istnieje tylko po to, żeby być. To wszystko jest „maszyną” do wytwarzania świadomości. Świadomość ta, w dalekiej przyszłości zjednoczy się z Rdzeniem i stworzy wartość dla przyszłego Wszechświata. Tworzeniem nowych elementów świadomości zajmują się istoty. Kombinacja niezliczonej ilości sytuacji, doświadczeń, wrażeń, jakim istoty są poddawane, tworzy dla Rdzenia nową jakość.

Indywidualna istota również, na bieżąco z tego korzysta. Żyje, bowiem w świecie, który częściowo sama tworzy. Poza tym zgromadzona informacja i wiedza Wszechświata jest na bieżąco dostępna. Odczytać ją mogą jednak tylko Ci, którzy wznieśli siebie na odpowiednio wysoki poziom i są w stanie wiedzę tę zasymilować.

Gęstości tworzą oddzielne światy. Żyją w nich istoty na bardzo różnych poziomach świadomości. Wcale nie jest tak, jakby się mogło wydawać, że im wyższa gęstość tym wyższy poziom świadomości. To się tylko częściowo pokrywa i w pełni dotyczy tylko gęstości szóstej i siódmej. Tutaj rzeczywiście znajdują się istoty tylko o najwyższych poziomach świadomości, ponieważ te gęstości same w sobie są czystą świadomością.

Na drugiej gęstości są istoty, które moglibyśmy nazwać płaszczakami. Ciała ich to różnokształtne płaszczyzny, wewnątrz posegregowane. Posiadają świadomość liniową. W trzeciej gęstości mogą być one odbierane jako zjawiska typu świecenie, drganie. Spotkanie ich może wywoływać uczucie zagęszczenia, ciągnięcia, dławienia itp. Na trzeciej gęstości żyją istoty trójwymiarowe. Wszystkie te, które widzimy na co dzień na naszej planecie, czyli bakterie, wirusy, wszystkie rośliny, wszystkie zwierzęta i ludzie. Na innych planetach jest również nieskończona ilość różnych form o różnej świadomości. Na czwartej gęstości występuje jeszcze większa rozmaitość form i świadomości niż na trzeciej. Na piątej gęstości znajdują się egregory i ciała najwyższe istot przebywających również na innych gęstościach. Prócz tego przebywają tam istoty, które na piątej gęstości powstały i tylko tam żyją. Na piątej gęstości decydują się losy niższych gęstości. Tutaj zapadają decyzje dotyczące sposobów realizacji polityki Wszechświata. Tutaj pracuje się nad konkretnymi rozwiązaniami problemów cywilizacji i pojedynczych istot.

Wytyczne polityki długofalowej dla Wszechświata jako całości i dla pojedynczych światów powstają na szóstej gęstości. Jednak szósta gęstość nie steruje niższymi gęstościami. Nie wymusza i nie karze za niezrealizowanie zaleceń. Wtrąca się w realizację jak najmniej. Światy mają być takie, jakie same się stworzą. Jeśli środowisko nie jest w stanie wykonać zaleceń – to trudno.

Między wytycznymi a ich realizacją jest delikatny balans i sprzężenie zwrotne. Oczekiwać można od środowiska tylko tego, do czego jest przygotowane. Postęp dokonać musi się naturalnie, bez zbytniej ingerencji. Jeśli środowisko nie daje rady przetrwać i się przekształcić, to umrze śmiercią naturalną. Jako przykład tego rodzaju sytuacji można podać planetę Ziemię i cywilizację ludzką. Samej planecie nic nie grozi, ale cywilizacji już tak. Ta cywilizacja nie stworzyła wartości pozwalających jej przetrwać i dąży do niechybnej samozagłady. Może uda się sporo infrastruktury uratować, ale sama cywilizacja tak się musi przekształcić, że nie będzie przypominała tej obecnej. Można, więc powiedzieć, że ta cywilizacja skazana jest na zagładę. Sama się na to skazała i nikt nie będzie jej na siłę ratował, bo i tak nic by z tego nie wyszło. Jednak na jej miejsce postanie inna, w której istotom będzie się żyło znacznie lepiej niż teraz. Niekoniecznie również musi się to dbyć poprzez całkowitą zagładę. Powinno udać się płynne przejście od tej cywilizacji do następnej. Piąta i szósta gęstość robią wszystko, co zrobić można, aby cywilizację przekształcić i zachować ciągłość ewolucji na tej ewolucyjnej ścieżce. Środowisko niestety jest bardzo oporne i robi, co może, aby do zmian nie dopuścić.

Istoty Wszechświata często zajmują kilka gęstości jednocześnie. Tak jest np. na Ziemi. Tutaj nie ma istot wyłącznie trzecio gęstościowych. Istoty, które postrzegamy zmysłami są, co najmniej na dwóch gęstościach tzn. na trzeciej i drugiej. Gęstość druga jest źródłem „siły” życiowej. Zaopatruje system życia w energię. Takimi istotami są rośliny i zwierzęta niższe. Niektóre ssaki, które uważamy za inteligentne mają, co nieco na gęstości czwartej. Ludzie sięgają do piątej gęstości. Na czwartej posiadają umysł a na piątej ciało najwyższe – corpus supremum. Gęstości w istotach są połączone systemem dyfrakcyjnym przekształcającym cząstki z gęstości na gęstość. System ten powoduje, że gęstości w istocie współpracują i są współzależne.


Corpus supremum – corsup

Corpus supremum znaczy po łacinie ciało najwyższe. W skrócie będę używała nazwy corsup wraz z polską odmianą. Jest to ciało na piątej gęstości składające się z materii tej gęstości. Ciało najwyższe, ponieważ na gęstościach wyższych nie występują już materialne ciała. Tam wszystko składa się z DSŚ. Istota jest fragmentem przestrzeni i zagęszczeniem tych siatek.

Corsup jest to konkretna konstrukcja, która rozrasta się i doskonali. Rozwój odbywa się najczęściej, (choć nie tylko) przez wcielenia w niższe gęstości. Doświadczenia z poszczególnych istnień służą do zdobywania wiedzy, doświadczeń i nabywania mocy i świadomości. Poprzez podróż przez Wszechświat corsup rozwija się tworząc samodzielną jednostkę kosmiczną. O to właśnie chodzi Rdzeniowi, o tworzenie tych samodzielnych i samomyślących istot.

Corsup w niższych gęstościach tworzy odrębne osobowości, które służą do przeżywania żyć i dostarczania informacji z tego przeżywania. Osobowości po życiu są rozkładane. Corsup, natomiast jest względnie nieśmiertelny. Trwa tak długo aż ukończy ten etap ewolucji, czyli osiągnie swoją maksymalną wartość na piątej gęstości i przekształci ją w świadomość. Następuje wówczas kolaps. Corsup się zapada i rozpada a zdobyta przez niego świadomość przechodzi na szóstą gęstość. Istota z niego powstała ma na szóstej gęstości jego charakterystykę i jest jak najbardziej indywidualnym istnieniem.


Pre–corpus supremum (pre-corsup)

To materialna konstrukcja na piątej gęstości, która w przeciwieństwie do corsupa właściwego jest śmiertelna. Powstaje z materii egregoru. To istota próbna. Jeśli się sprawdzi w życiu, otrzymuje corsup właściwy. Jeśli się nie sprawdzi, zostaje rozłożona i włączona ponownie do egregoru. Większość istot we wszechświecie, mających szanse na ewolucję świadomości, zaczyna swoje istnienie od pre–corsupa. Jeśli istota taka ma tendencję do rozwoju, zostanie nagrodzona nadaniem jej ciała najwyższego, a tym samym uzyska szansę na nieśmiertelność. Efekt starań istoty, w postaci dorobku umysłowego, jest oceniany według możliwości środowiska, w którym istota żyje. Mniej ważny jest dorobek intelektualny a bardziej doceniana jest możliwość i chęć zmiany. Tak, więc ślepa wierność w dogmaty nie będzie biletem wstępu do grona nieśmiertelnych.


Egregor

Egregory to wydzielone fragmenty przestrzeni, w której znajduje się masa danej gęstości przesycona nadanymi programami, informacją i algorytmami. Egregor nie jest istotą, lecz istoty powstają z jego materii.

Programy zawarte w egregorze stanowią wzory dla istot tworzonych na niższych gęstościach. Takimi wzorami np. są instynkty i swoista wiedza, w którą zaopatrzone są wyjściowo istoty. Np. ptaki wiedzą jak mają budować gniazda, dokąd mają lecieć, jak opiekować się pisklętami itp. Wzory zachowań z egregorów posiadają wszystkie zwierzęta i rośliny.

Egregory dotyczą również ludzi. Z ich materii tworzone są pre–ciała najwyższe. To pierwsza forma, z której może powstać corsup właściwy. Pre–corsupy z konkretnych egregorów mają określone preferencje. Ludzie wywodzący się z nich będą czuli głębokie związki z ideologiami i przekonaniami zaprogramowa-nymi w swoim egregorze. Będą żyli tymi treściami uważając je za jedyne właściwe. Praktyka pokazuje, że przeprogramowanie człowieka pochodzącego z egregoru jest prawie niemożliwe. Będzie on uważał, że jego przekonania są tymi prawdziwymi a przekonania innych są fałszywe. Efektem tego są ciągłe walki między przedstawicielami różnych egregorów.

Po śmierci ciała w trzeciej lub czwartej gęstości pre–corsup wraca do egregora. Zostaje rozłożony w różnym stopniu i włączony ponownie do jego masy. Stopień rozłożenia zależy od zgodności treści i formy z nadanym wzorcem. Jeśli istota, która go posiadała wprowadziła w niego wiedzę, harmonię i świadomość ma szansę na przetrwanie w całości lub rozłożenie w minimalnym stopniu a nawet przekształcenie w prawdziwy corpus supremum. Jeśli istota się nie postarała, pre–corsup zostanie rozłożony na części pierwsze.

To, że istota żyje jednocześnie na kilku gęstościach może wydać się dziwne i niezrozumiałe. Ale tak jest i Wszechświat sobie radzi z tym skomplikowaniem. Problem połączenia w istocie wielu gęstości został rozwiązany przez wprowadzenie powłok dyfrakcyjnych, w których znajdują się tzw. kształty przejścia. Są to wirtualne kanały w przestrzeni, na których cząstki są rozkładane i składane na nowo według wzoru dla innej gęstości. W ten sposób „materia” fal wraz z informacją zostaje przeniesiona.

Powłoki dyfrakcyjne zapewniają również możliwość świadomego z nich korzystania. Poprzez uniwersalne „Ja” (Patrz rozdz. Przestrzeń) istota może świadomie uczestniczyć w życiu na wszystkich gęstościach jednocześnie. Na Ziemi tego rodzaju bytowanie jest niezwykłą rzadkością. Tutaj za normę uznaje się całkowite zamknięcie wyłącznie na trzeciej gęstości. Sporadyczne i spontaniczne „przecieki” z czwartej gęstości brane są za doświadczenia mistyczne albo wariactwo (nie wykluczam wariactwa jako takiego). Natomiast kontakt z corpus supremum uważane jest za połączenie z samym Bogiem. Tymczasem są to prawidłowe i najnormalniejsze zjawiska, które powinny być wręcz powszechne.

Powszechne i oczywiste jest korzystanie z umysłu na czwartej gęstości. Każdy to robi, choć większość w minimalnym stopniu. Wszystkie bardziej złożone procesy myślowe odbywają się w umyśle. Ich wynik transmitowany jest poprzez kształty przejścia do mózgu. Mózg jest w tym wypadku tylko jak ekran monitora, na którym wyświetla się to, co zadziało się w mechanizmach komputera.

Mózg ma również swoje oddzielne funkcje i swoją świadomość, ale jest ona bardzo prosta i dotyczy głównie funkcji życiowych, instynktów i najprostszych reakcji pozwalających jako tako funkcjonować w tym świecie. Procesy myślenia wymagające analizy a tym bardziej syntezy, odbywają się w umyśle.

Możliwość aktywnego korzystania ze swoich części, na innych gęstościach zależy od rozwoju tychże części a to z kolei od poziomu rozwoju istoty. Dobrze rozwinięte umysły z dużymi możliwościami twórczymi mają tylko istoty z również dobrze rozwiniętym corpus supremum.

Istoty z pre–corpus supremum zwykle mają świadomość zbiorową i nie są zdolne do samodzielnego, krytycznego myślenia i prawdziwej twórczości. Te zasady dotyczą wszystkich istot we wszechświecie, nie tylko ludzi. Zależności pomiędzy poszczególnymi częściami istoty będą omówione w tomie drugim cyklu „Miedzy chaosem a świadomością”.

Na trzeciej i czwartej gęstości żyją cywilizacje. Jest ich obecnie w naszej galaktyce ok. 300 000 000. Większość z nich ma niewyobrażalną dla Ziemian technologię. Potrafią poruszać się po kosmosach, zmieniać gęstości, teleportować i wykonywać cuda, o których nam się nie śniło i śnić się dalej nie będzie dopóki nie zostanie zaakceptowana wiedza zawarta m.in. w tej książce.

Jednak technologia nie jest jedynym wyznacznikiem rozwoju. Mogą ją posiadać również cywilizacje na niższych poziomach. Prawdziwym kryterium jest poziom samych istot. Rozwój ciał, umysłów i corsupów oraz możliwości operowania nimi.

Czytelnik pewnie zada teraz pytanie „Dlaczego się z nami nie komunikują?”. Otóż jest to nieprawda. Komunikują się. Lecz mogą to robić tylko z nielicznymi tutaj. Tymi, którzy ich zrozumieją. Bez zrozumienia kontakt będzie bez sensu. Przestraszy i zaburzy ścieżkę ewolucyjną.

Drogi Czytelniku! Zastanów się jak byś zareagował gdyby stanął przed Tobą kosmita?  Jak zareagowałyby ziemskie siły zbrojne? Jaka panika by powstała? Z kim mieli by rozmawiać i w jaki sposób? Kto zapewniłby im bezpieczeństwo bez konieczności samoobrony? Wreszcie – kto ma ich zaprosić? Bez zaproszenia nie mają prawa wylądować. To tylko niektóre zastrzeżenia i komplikacje. Ale Oni o tym wiedzą i dlatego nie lądują.

 

Dodatkowe informacje

  • Prawa autorskie:

    Licencja
    Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Z wymogiem załączenia podpisu autora oraz linku do strony www.wolnaludzkosc.pl

Oceń ten artykuł
(12 głosów)
Ostatnio zmieniany Czwartek, 12 czerwiec 2014 11:18

Rozmowy zaawansowane