Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 172
Kategoria: Artykuły

Dla sceptyków

Autor: Wtorek, 24 luty 2015 17:13   Czytany 6525 razy

Wiem, że wielu ludzi podchodzi do przedstawionych w tym portalu zagadnień z dużym niedowierzaniem. Budzą się, bowiem wątpliwości, co do prawdziwości tej wiedzy. Nie wiadomo, czy jest to w ogóle wiedza, czy jakieś wyssane z palca fantazje. Przecież, zdawałoby się, nie ma na twierdzenia tu zawarte żadnych obiektywnych dowodów.


Tak powiedziałby prawdziwy sceptyk i agnostyk…- i miałby rację. Nie należy przecież łapać się na haczyk byle teorii, hipotezy, sugestii i brać na wiarę wszystkiego, co podsuną nam autorytety. Do autorytetów zresztą należy podchodzić ostrożnie i z niedowierzaniem, bo są zwykle nietrwałe i przemijają jak pory roku a już na pewno jak epoki. Autorzy chwytliwych teorii, których w danym momencie obalić nie można, stają się takimi autorytetami. Zostają jednak "zdetronizowani" wraz z teorią, jaką głosili, bo ta, w obliczu nowych odkryć, okazała się fałszywa.


Do chwilowych, przemijających teorii zaliczyć można teorie naukowe oparte na wierze, że postrzeganie pięcioma zmysłami biologicznymi jest jedyną formą poznawania świata. Tego rodzaju domniemanie jest umownym założeniem, które w świadomości społecznej świata zachodu obowiązuje wcale nie od tak dawna, bo dopiero od ok. 150 lat. (Patrz Krótka historia myśli ludzkiej) Właściwie w momencie skonstruowania mikroskopu pogląd ten powinien był zostać obalony. Okazało się wówczas, że istnieje rzeczywistość, której nie widzimy. Do tego doszło jeszcze odkrycie cząstek elementarnych, pola elektromagnetycznego, różnego rodzaju promieniowania itp. Udowodniono dzięki temu, że świat ma znacznie większy zakres, niż jesteśmy w stanie odebrać zmysłami. W tym momencie samo się nasuwa przypuszczenie, że może on być znacznie szerszy niż możemy sobie nawet wyobrazić. Nie należy w związku z tym stawiać żadnych granic poznania.
Agnostyk stwierdzi, że pewne jest tylko to, czego on doświadcza. Jakim prawem przypuszcza, że pole jego doświadczeń jest uniwersalne? Dlaczego nie bierze pod uwagę faktu, że jego własne pole jest ograniczone a inna istota może mieć jego szerszy zakres? Nie, bo nie! To jego jedyny argument. Wg. tej logiki niewidomy powinien usiłować narzucić światu pogląd, że światła nie ma. To samo robi skrajny materialista odrzucając możliwość istnienia rzeczywistości poza jego własnym postrzeganiem. Najdziwniejsze natomiast, żeby nie powiedzieć, najśmieszniejsze jest to, że takowy "mędrzec" zaprzecza oczywistym faktom takim, jak np. najogólniej mówiąc, zjawiska paranormalne, uznając takowe są niemożliwe a zaraz potem deklaruje swoją wiarę w niepokalane poczęcie, zmartwychwstanie, w niebo wstąpienie i życie wieczne. Najoględniej mówiąc - jest to irracjonalne i po prostu głupie.


Wiedza, którą znajdziecie na tym portalu, nie jest " wyssana z palca " Jest zweryfikowana i potwierdzona na niezliczoną ilość sposobów. Zjawiska są udowodnione, doświadczenia powtarzalne a interpretacja logiczna i spójna. Wiedza ta daje odpowiedzi na wszystkie dręczące ludzkość pytania. Właściwie nie da się jej obalić, bo nie ma takiego pytania, na które nie byłoby w jej zakresie odpowiedzi. Odróżnia ją to od obecnie wszechpanujących teorii filozoficznych, naukowych i religijnych. Pełne są one niedomówień, nielogiczności, i w dodatku wzajemnie się wykluczają.


Wiedza, którą tu przedstawiamy jest w tej chwili ogólnie dostępna, lecz nie było tak zawsze. Do niedawna była wiedzą tajemną, ezoteryczną. Przekazywano ją nielicznym w tajnych stowarzyszeniach. Taki stan rzeczy miał dwa główne powody. Obala ona dogmaty religijne była, więc bardzo niewygodna i konkurencyjna dla kościołów. Można było ją udostępnić dopiero wtedy, gdy kościoły przestały mieć władzę dyktatorską. Poza tym - powód ten może jest nawet ważniejszy - jej przyjęcie wymaga odpowiednio wysokiego poziomu świadomości. Dopiero teraz dostateczna ilość ludzi osiągnęła taki poziom. Wcześniej było to niepotrzebne, niestosowne i niebezpieczne.


Jest to wiedza, której początki giną w mrokach najdawniejszej historii. Pochodzi z pism wedyjskich, których powstanie nawet trudno datować. Język i wiedza w nich zawarta wręcz wskazują na pochodzenie z innej, bardziej rozwiniętej niż nasza cywilizacji. W Wedach znajdziemy teorie konstrukcji wszechświata, które są zgodne z podejściem najnowszej fizyki. Istnienie tych pism powinno również zweryfikować nasze podejście do ewolucji i historii planety.


Nie możemy mieć pewności, w jaki sposób powstały Wedy, ale w czasach już przez nas postrzeganych wiedza ta była i jest tworzona głównie za pomocą samych umysłów ludzi, którzy posiedli nieprzeciętne ich możliwości. Wielu badaczy, niezależnie od siebie, w różnych epokach, penetrowało "nieznane" i wszyscy oni otrzymywali podobne wyniki. Obecnie również wielu to potrafi a dane przez nich uzyskiwane wzajemnie się uzupełniają. Nieodparcie nasuwa się wniosek, że umysł bardzo daleko wykracza swoimi możliwościami poza postrzeganie tylko w obrębie trójwymiarowej rzeczywistości świata materialnego.


Drogi sceptyku i agnostyku! Jeżeli Ty czegoś nie widzisz, nie znaczy to, że tego nie ma. Znaczy tylko tyle, że Ty tego nie widzisz. Jeżeli przyjmiesz takie założenie - masz szansę na rozwój i rozszerzenie swojego postrzegania. Natomiast, jeśli przyjmiesz zasadę, że istnieje tylko to, co w tej chwili postrzegasz - nie masz szans na zobaczenie niczego więcej.

Joanna Rajska

Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Ostatnio zmieniany Wtorek, 24 luty 2015 17:18

Rozmowy zaawansowane